Recenzja audiobooka (6) „Blondynka w Japonii”

Wydawca – Edipresse Książki

Beata Pawlikowska

Czyta – Beata Pawlikowska

***

Audiobook czytany przez samą autorkę, co nie do końca jest atutem w tej sytuacji. Podejrzewam, że sama książka, przypadłaby mi bardziej do gustu, chociażby dzięki dodanym cennym ilustracjom.

Treść sama w sobie nie okazała się być zbytnio interesująca. Owszem, autorka opisuje wiele ze swoich przygód i można sporo o Japonii się dowiedzieć. Wiele informacji, czy faktów jest dublowanych i powtarzanych przez autorkę kilkakrotnie co dla mnie było trochę irytujące.

Przyznam szczerze, że po ponad 6 godzinach słuchania Pawlikowskiej sama nie wiem, czy w końcu była zachwycona podróżą do Japonii czy nie. Wyjątkowo dużo było marudzenia: że nie mogła znaleźć wegetariańskiego jedzenia, że kuchnia japońska okazała się być niezdrowa, że nikt nie chciał z nią rozmawiać, no i ten nieszczęsny glutaminian sodu, o którym wspomina chyba w każdym rozdziale. Książka równie dobrze mogłaby mieć tytuł „Japoński glutaminian sodu”.

Osobiście, jeszcze nie zostałam fanką książek Pawlikowskiej. Jedno jest pewne, przeżyła wiele fantastycznych przygód i ma wiele ciekawych historii do opowiedzenia, ale sposób przekazywania swojej wiedzy jaki wybrała niestety do mnie nie trafia.

***

Ciekawa jestem jak inni czytelnicy, czy słuchacze odebrali książkę „Blondynka w Japonii” Beaty Pawlikowskiej.

Ja audiobooka słuchałam na Audioteka.pl

 

 

Recenzja Audiobooka (5) „Jan Kulczyk. Biografia niezwykła”

Wydawca: FRONDA

Cezary Bielakowski i Piotr Nisztor

Czyta: Andrzej Hausner

***

Biografia Jana Kulczyka, najbogatszego Polaka.

Muszę przyznać, że słuchałam biografii Kulczyka z zapartym tchem. Gorąco polecam, jest po prostu fantastyczna, pasjonująca, niezwykła, rewelacyjna.

*

Pierwsze swoje pieniądze, jeszcze jako student zarobił w Niemczech w knajpie, pracując jako barman. Zarobił 2000 marek i kupił sobie używany samochód, opla. Dopiero po kilku latach wszedł do biznesu, zaczynając od stażu w jednym z koncernów w Stanach w 1971 roku. Po uzyskaniu niezbędnego doświadczenia handlowo – gospodarczego zaczął pod kontrolą ojca prowadzić samodzielną działalność między krajem, a zagranicą. Pierwsza praca przy koordynacji transportu kontenerowego w firmie ojca, nie odpowiadała mu, snuł inne plany.”

Na pewno w osiągnięciu sukcesów pomógł fakt, że Kulczyk działał w czasie PRL-u. W sklepach nie było praktycznie nic, więc miał szerokie pole do popisu i umiejętnie wykorzystał okazję, angażując się między innymi w produkcję różnorakich produktów: kosmetyków, pasty BHP, akumulatorów, a nawet drewnianych domów z bali. Milionerem w czasach PRL nie było jednak łatwo zostać, system ustrojowy w zasadzie to wykluczał. Faktem jest, że „Kulczyk wraz z ojcem zarobili swoje pieniądze, ale nie zapominajmy, że korzystali wtedy z systemu koncesji i przywilejów, które w swoich rękach miała władza, ale nic na ładne oczy od partii nie dostali.”

Kulczyk miał fenomenalną karierę i nikt tego nie zaprzeczy, ale trzeba głośno powiedzieć, że to właśnie jego rodzina, dziadek i ojciec stworzyli mu grunt pod późniejszą działalność. „Pierwszą firmę, która pozwoliła mu zarobić pierwszy milion przejął po ojcu. Jan Kulczyk stawiając pierwsze kroki w biznesie wszystko otrzymał właśnie od niego, ale nie tylko pieniądze. Nosił przede wszystkim jego nazwisko, które otwierało niejedne drzwi w Polsce i w Niemczech. Otrzymał kontakty oraz wiedzę, jak robi się biznesy na zaminowanym politycznie terenie. Ojciec cały czas czuwał nad biznesowymi decyzjami syna i chronił go. Jan Kulczyk miał więc ułatwiony start. Po ojcu przejął także spryt i talent do prowadzenia biznesu.”

 

Bardzo wciągnęła mnie historia Kulczyka i aż trudno uwierzyć, że to już koniec. Tak po prostu. Nie będzie dalszego ciągu. Nie będzie drugiej części bo to po prostu już koniec. Jan Kulczyk zmarł. Nie żyje. Podobno.

Audiobook dostępny na Audioteka.pl

 

Recenzja audiobooka (4) „Gdyby nasze ciało potrafiło mówić”

 

Autor: dr James Hamblin

Czyta: Bartosz Głogowski

Wydawca: Marginesy

***

James Hamblin, młody lekarz i dziennikarz w zabawny sposób pisze o zawiłościach anatomii i fizjologii. Książka to jakby przewodnik po obsłudze i konserwacji ludzkiego ciała. Podzielona jest na kilka rozdziałów: wygląd, postrzeganie, jedzenie, picie, relacje-seksualność, trwanie.

Odkrywa przed nami interesujące zasady działania ludzkiego ciała. Przedstawia ciężkie przypadki zachorowań na mało nam znane, a jednak istniejące choroby oraz te bardziej znane, z którymi spotykamy się na co dzień. Zapoznaje nas z objawami, często tłumaczy jak leczyć, albo jak nie leczyć.

Odpowiada na najdziwniejsze pytania związane ze zdrowiem, które zawsze nasz nurtowały np.

Czy mleko jest faktycznie zdrowe dla dzieci?

Czy jesteśmy stworzeni do jedzenia mięsa?

Czy od żucia gumy może nam urosnąć szczęka?

Czy dorosły człowiek może jeszcze urosnąć?

Czy od jedzenia dużej ilosci marchewki możemy widzieć w ciemnościach?

Czy można nauczyć się poczucia humoru?

Czy woda w butelkach jest zdrowsza od tej w kranie?

Czy można się odwodnić pijąc wodę?

Dlaczego nie wymyślono viagry dla kobiet?

Czy noszenie obsisłych ubrań jest niebezpieczne?

Czy antybiotyki są niebezpieczne?

Dlaczego nie wymyślono lekarstwa na przeziębienie?

 

Odpowiedzi popiera interesującymi faktami. Powołuje się na literaturę, artykuły w prasie, wypowiedzi specjalistów.

Z ogromną ciekawością słuchałam fragmentu o Kongresie Dietetyków, którzy podjęli próbę odpowiedzenia na pytanie „Która dieta jest najzdrowsza?” Niestety nie padła jednoznaczna odpowiedź choć wniosek myślę, że był jeden – „Jedz wszystko na co masz ochotę ALE z umiarem”!

Wiele tematów poruszonych i zagadnień omówionych daje poważnie do myślenia.

Książka zwiększyła moją nieufność w produkty na półkach sklepowych. Śmiało możemy powiedzieć, że jesteśmy manipulowani przez pewnie wszystkie branże, gdzie już od dawna nie chodzi o człowieka, ale poprostu o pieniądze. Przykre, ale prawdziwe.

Książka bardzo wartościowa do przeczytania z interesującym przekazem.

Autor ostrzega! „Bądźmy bardziej krytyczni na różne komunikaty kulturowe i komercyjne. Kwestionujmy normalność i bądźmy bardziej sceptyczni w stosunku do uproszczonych rozwiązań„.

Ja wybralam audiobook na stronie Audioteka.pl – aż lub zaledwie 14 godzin wykładu, który wniósł wiele cennych wskazówek w moje życie.

***

 

Recenzja audiobooka (3) „A ja żem jej powiedziała”

 

Autor: Katarzyna Nosowska

Wydawca: Wielka Litera Sp. z o. o.

***

Gorąco polecam zabawny, ciekawy i pouczający audiobook rokowej wokalistki znanego zespołu „Hej” pod tytułem „A ja żem jej powiedziała”.

Treść książki z całą pewnością zaskoczy wszystkich i wielu przypadnie do gustu. Autorka porusza i odnosi się w interesujący sposób do różnorakich codziennych problemów, z którymi boryka się każdy z nas m.in. relacje damsko-męskie. Przedstawia szczere do bólu spojrzenie na wiele spraw. Uczy, podpowiada, sugeruje i daje dobre rady, tak jak najlepsza przyjaciółka.

Po przesłuchaniu książki, czuję, jakbym znała ją dużo lepiej i chętnie bym się z nią zaprzyjaźniła. Polubiłam jej sposób wypowiedzi i podejście do świata.

Propaguje miłość dla samego siebie i drugiego człowieka.  „Pokochaj siebie – mówi – bo nigdy nie pokocha ten, kto nie kocha siebie” i z tym właśnie przesłaniem wychodzi do ludzi.

Książka dostępna na Audioteka.pl

***

Recenzja audiobooka (2) „Zezia i Giler”

Autor: Agnieszka Chylińska

Wydawca: Pascal

***

“Zezia i Giler” to książka o współczesnym świecie widzianym oczami kilkuletniej dziewczynki. Zuzia, bohaterka książki zaprasza nas do swojego dziecinnego świata. Wyjawia nam swoje tajemnice, przedstawia rodzinę, przyjaciół. Zabawnie interpretuje świat dorosłych, napotkane sytuacje i usłyszane wypowiedzi.

Polecam dla każdego rodzica oraz dziecka!

Mnie, lektura Agnieszki przypadła do gustu. Zaciekawił mnie jej styl pisarski i napewno sięgnę po jej kolejne książki.

 

Audiobook dostępny jest na Audioteka.pl i czytany jest przez samą autorkę, Agnieszkę Chylińską.

***

 

Recenzja audiobooka (1) „Ojciec Chrzestny”

Słuchowisko „Ojciec Chrzestny”

Mario Puzo

Wydawnictwo Albatros

Producent – Audioteka

Narrator – Krzysztof Banaszyk

***

„Ojciec Chrzestny” to mój pierwszy audiobook, jaki kiedykolwiek przesłuchałam i muszę przyznać, że chyba lepszej lektury nie mogłam sobie wymarzyć, aby rozpocząć przygodę z książkami słuchanymi.

18 godzin i 54 minuty – fantastycznie spędzony czas w towarzystwie wyśmienitej obsady: Janusz Gajos, Borys Szyc, Łukasz Simlat, Wojciech Mecwaldowski, Tomasz Kot, Adam Woronowicz (w roli Toma Hagena – mój ulubiony głos tego słuchowiska) i wielu innych.

Poznajemy fantastyczną historię Vito Andolini urodzonego w 1891 roku w małej sycylijskiej wiosce o nazwie Corleone. Mając lat dziewięć był świadkiem mordu na swoim ojcu i bracie. W roku 1901 zostaje wysłany do Ameryki, gdzie przybiera nazwisko Corleone. W roku 1919 dokonuje pierwszego morderstwa dona, który próbował wymusić na nim haracz. Ten moment był przełomowy w życiu Vito.

Kim był Don Corleone i jaką politykę wyznawał? – najlepiej chyba opisał to jego syn Michael: „Don Corleone to biznesmen, starający się zabezpieczyć byt żony i przyjaciół, których może kiedyś potrzebować w trudnym momencie. Nie akceptuje nakazów społeczeństwa w którym żyjemy, bo te nakazy zmusiły go do życia nieodpowiedniego, dla takiego człowieka jak on, człowieka o niezwykłej sile i charakterze. Uważa siebie za równego wszystkim, tym wielkim ludziom, takim jak prezedenci, premierzy, sędziowie sądu najwyższego i gubernatorzy stanu. Nie zgadza sie, aby mu narzucano własną wolę. Odmawia stosowania się do reguł stworzonych przez innyh, reguł, które skazują go na życiową porażkę, ale jego ostatecznym celem jest wejście w to społeczeństwo z pewną władzą, ponieważ społeczeństwo w gruncie rzeczy nie chroni tych swoich członków którzy nie mają własnej władzy osobistej. Tymczasem zaś kieruje się kodeksem etycznym , który uważa za znacznie wyższy od legalnej struktury społeczeństwa” (Rozdział 25 cz 2)

Don Corleone szybko zaczął budować swoją potęgę i rodzinę mafijną. Coraz więcej ludzi darzyło go szacunkiem, wielu przychodziło po porady, pomoc, a był w stanie pomóc każdemu. Nie było rzeczy niemożliwych dla niego. Nikomu nie odmawiał, licząc jedynie na wzajemną przyjaźń i uprzejmość zwrotną, gdyby on sam kiedyś potrzebował pomocy.

Kiedy Vito Corleone odmawia współpracy w interesie narkotykowym rozpoczyna sie krwawy konflikt. Czy ukochany syn, Michael, jest w stanie uratować honor rodziny?

Ojciec Chrzestny to klasyka. To historia, którą każdy powinien znać.

Słuchowisko dostępne jest na stronie Audioteka.pl. Na kanale YouTube można bezpłatnie przesłuchać ok. 2 godzin słuchowiska – https://youtu.be/PQYSMpqsjuk

***

Recenzja książki (32) „Umarli mówią do nas”

Francois Brune „Umarli mówią do nas”

Wydawnictwo Medium 2007

Przełożyła Ewa Wolańska

***

Do czytania tej książki zabrałam się w zeszłym roku. Przebrnęłam przez kilka kartek i odłożyłam na bok. Książka wogóle mnie nie wciągnęła. Sama nie wiem czemu, kilka tygodni temu sięgnęłam po tę lekturę ponownie. Tematyka śmierci, świat umarłych, duchy to zdecydowanie nie moja bajka, a jednak coś mnie ciągnęło, aby czytać dalej.

Książka ma na celu przekonać nas, że wieczność istnieje, a śmierć jest tylko przejściem do innego świata. Zawiera podobno fakty naukowe potwierdzające instnienie transkomunikacji. Podobno, bo choć w książce znajduje się wiele rzekomych faktów, mnie nie do końca przekonały.

Opisuje sytuacje zbłąkanych zmarłych, którzy z braku wiary błądzą w zaświatach, nie znając kierunku, w którym powinni sie udać, ani co ze sobą począć. Pomocy często szukają wśród ludzi na ziemi, kontaktując się na wszelaki sposób. Książka przybliża nam wyobrażenie o życiu po śmierci. Pisze o różnych poziomach i wymiarach, na których zmarli się znajdują. Podobno w zaświatach nasze myśli mają siłę twórczą i to nawet niezależnie od naszej woli (str. 266) i to stwierdzenie jest dla mnie już trochę przerażające.

Autor popiera swoje tezy szeregiem prac naukowych, także informacjami z do tej pory wydanych książek. Przybliża również całe mnóstwo przeżyć osób, które rzekomo same doświadczyły kontaktu ze zmarłymi.

Czy zdarzyło się to faktycznie, czy to raczej sama podświadomość pozwala badaczom ich widzieć, czy słyszeć? Czy to może zwykła wyobraźnia kierowana trochę szatańska ręką? Czy faktycznie jesteśmy ciągle obserwowani przez zmarłych? Czy jesteśmy na drodze ewolucji, abyśmy juz wkrótce mogli otrzymywać przekazy z przeszłości?

Książka niestety pozostawia zbyt wiele pytań bez odpowiedzi.

Czyta się ją dosyć ciężko. Wszystko zlane jest jakby w jedną całość. Przydałoby się poszczególne histrorie oddzielić akapitem, odstepem jakimś, czy chociażby zacząć od nowego wiersza.

 

Ciekawa jestem, czy autor przekona ciebie do swoich teorii.

 

***